Nowe przepisy

Ta destylarnia stworzyła gin z mrówek

Ta destylarnia stworzyła gin z mrówek


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Destylarnia Cambridge stworzyła Anty Gin, stworzony z „esencji mrówek czerwonego drewna i botanicznych”

Wiedzieliśmy, że powinniśmy otrzymywać więcej białka w naszej diecie, ale wydaje się to nieco naciągane.

Naukowcy twierdzą, że owady to przyszłość naszych diet. destylarnia ginu, stworzyła “Anty Gin”: dżin zrobiony z mrówki. Każda butelka Anty Ginu za 310 dolarów zawiera esencję 62 mrówek, według The Telegraph. Proces obejmował zebranie ponad 6000 czerwonych mrówek drewna (które najwyraźniej mają naturalny smak cytrusów) i stworzenie koncentratu mrówek poprzez zmieszanie ich z etanolem, jagodami jałowca, roślinami i pokrzywą.

„Rezultatem jest spektakularny, jedyny w swoim rodzaju dżin, który jest bardzo dobrze przyjmowany na całym świecie” – powiedział twórca Miles Irving, zawodowy zbieracz żywności. „Ludzie są zdumieni, jak dobrze smakuje. Jest drogi, ponieważ jest tak pracochłonny intensywny — Anty Gin przygotowywał się prawie rok”.

Więc jak smakuje mrówczy gin? Smak, przywodzący na myśl nuty cytryny, limonki i grejpfruta, często próbkowane w wysokiej klasy dżinach, jest „spektakularny”. Ale trudno to dostać. Pierwsza komercyjna partia Anty Ginu liczyła tylko 99 butelek. Wiemy, że w tej chwili śpiewasz na ścianie 99 butelek mrówczego dżinu, ale prawdopodobnie ten wyjątkowy trunek nie pozostanie na półkach zbyt długo.


Złoty medal przyznany Australijskiej Zielonej Mrówce Gin

Rok po wprowadzeniu na rynek australijski Green Ant Gin zdobył złoty medal na Światowym Konkursie Spirytusowym w San Francisco w zeszłym miesiącu. Złoty medal uznaje gin za „wyjątkowy spirytus” i „produkt, który wyznacza standardy w swojej kategorii”.

Dżin odzwierciedla synergię między Something Wild Beverage Company (należącą do Indigenów filię rodzimego dostawcy żywności, Something Wild) a gorzelnią Adelaide Hills, która specjalizuje się w alkoholach produkowanych w małych partiach z rodzimych składników.

Zielone mrówki były tradycyjnie używane przez rdzennych Australijczyków jako lekarstwo, ale Something Wild po raz pierwszy zebrało je w wyskakującym okienku Noma Australia René Redzepi w 2016 roku. Od tego czasu popyt ze strony restauracji eksplodował, a kilogram zielonych mrówek kosztuje obecnie około 650 USD.

„Mamy system pozwoleń na to, ile zbieramy, dla zrównoważonego rozwoju” – wyjaśnia właściciel Something Wild Daniel Motlop, człowiek z Larrakii i były gracz AFL (na zdjęciu powyżej, po prawej). „Opracowaliśmy, jak usunąć mrówki z gniazd i włożyć je z powrotem, kiedy skończymy. Niemowlęta i królowa zostają w gnieździe. Odkładamy je z powrotem do buszu, a kiedy wracamy kilka dni później, zaczęły się przegrupowywać i zakładać nowe gniazda”. Mrówki są zbierane ręcznie przez lud Larrakia na Terytorium Północnym.

„W Australii mamy tyle niesamowitych produktów, pięknych smaków, do których reszta świata tak naprawdę nie ma dostępu. Wykorzystanie ich miało sens” – mówi SBS Food założyciel gorzelni, Sacha La Forgia (na zdjęciu powyżej, po lewej).

Coś dzikiego dostarcza nie tylko zielone mrówki, ale także inne składniki ginu, takie jak guma truskawkowa, limonka, mirt cytrynowy, jagoda pieprzowa i boobialla. „Upewniają się, że ludzie, którzy uprawiają i zbierają składniki, są odpowiednio opłacani. I odbywa się to w sposób zrównoważony, aby żywność była dostępna w przyszłym roku, po roku i za 20 lat” – mówi La Forgia.

Jak smakuje gin?

Zielone mrówki są wykorzystywane w procesie destylacji, a kilka mrówek, które możesz zjeść, dodaje się na dno każdej butelki, aby uzyskać dodatkowy efekt.

Zielone mrówki mają bardzo intensywny cytrusowy smak limonki i kolendry, który przebija się przez gin. La Forgia zaleca po prostu picie go z tonikiem lub w martini.

Chociaż początkowo gin został stworzony jako wydanie limitowane, jego popularność przekonała destylarnię Adelaide Hills do kontynuowania jego produkcji.

Więcej duchów do odkrycia

Australijski gin z zielonej mrówki nie był jedynym produktem z destylarni Adelaide Hills nagrodzonym w konkursie San Francisco World Spirits Competition. Aperitif z Gorzkiej Pomarańczy, 78˚Gin i Native Grain Project Wattleseed i Malt Whiskey również otrzymały medale. (Wszystkich zwycięzców można zobaczyć tutaj.)

Następny duch Destylarnia Adelaide Hills, różowy gin, ma zostać wydany w przyszłym miesiącu. Będzie zawierać aperitif z gorzkiej pomarańczy i jabłka krzewiaste.

Od sierpnia będziesz mógł skosztować wszystkich alkoholi z destylarni Adelaide Hills w zupełnie nowych drzwiach do piwnicy w Nairne.

Uwielbiasz tę historię? Śledź autora tutaj: Twitter @audreybourget i Instagram @audreybourget.


Za 300 USD możesz pić dżin zrobiony z ciał wypasanych mrówek

Jałowiec. Nuty sosny. Odrobina kolendry. I. mrówki?

Anty Gin, nowa marka likierów produkowanych w Wielkiej Brytanii, wykorzystuje owady do aromatyzowania spirytusu. Projekt kulinarny powstał dzięki współpracy Nordic Food Lab, organizacji non-profit zajmującej się badaniami gastronomicznymi, oraz The Cambridge Distillery, pierwszego na świecie „krawca ginu”.

Najbardziej rzucającą się w oczy cechą dżinu jest obecność w nim zjadanych mrówek z czerwonego drewna z lasów w hrabstwie Kent w Anglii. Te mrówki wystrzeliwują kwas w powietrze, gdy są zagrożone w naturze, co według niektórych osób pachnie „trochę jak sól i ocet”, według The Telegraph. Anty Gin pomyślał, że potrafi wykorzystać te wyjątkowe aromaty do stworzenia „wyróżniającego się” smaku.

„Dzięki destylacji tych mrówek drzewnych możemy odkrywać smakowity wszechświat tych naturalnie występujących cząsteczek i reakcji, utrwalając smaki tego fascynującego gatunku” – czytamy w komunikacie prasowym.

Do każdego zakupu dołączona jest 50-mililitrowa butelka „destylatu z czystego drewna mrówek”, aby nadać niesplamiony smak aromatycznym stworzeniom: W końcu „trudno powiedzieć, że gin smakuje w szczególności, jeśli nie masz doświadczenia w jego degustacji szczególna rzecz”, napisał William Lowe, mistrz gorzelnictwa dla The Cambridge Distillery, w e-mailu do The Huffington Post.

„Może być użyty, aby dodać jeszcze więcej ‘anty’ (słowo wymyślone!) do twojego ginu, albo dodać trochę anty-smaku do innych mieszanych napojów – powiedział.

Wyprodukowanych zostanie tylko 99 butelek likieru, z których każda zawiera esencję około 62 mrówek drzewnych. Będą sprzedawać za około 310 dolarów za sztukę.


Ta destylarnia stworzyła gin z mrówek - Przepisy

Współczesne korzenie Gin’ sięgają XVI wieku w tym, co teraz nazywamy Holandią. Pierwotnie rekreacyjna woda z jagód jałowca pochodziła z wina destylowanego zamiast zboża. Eksperci wysnuli teorię, że nadejście „małej epoki lodowcowej” w połowie XVI wieku mogło spowodować tę zmianę. Chłodniejsza pogoda znacznie utrudniła rolnikom w Europie zbiór winogron. Dlatego Holendrzy nie byli w stanie sprowadzić ilości wina potrzebnej do wytworzenia wody z jagód jałowca. Efektem końcowym było przejście na spirytus zbożowy.

Ten poprzednik londyńskiego ginu w stylu suchym, który znamy i kochamy, nazywa się ‘genever’ i jest produkowany do dziś. Ogólnie rzecz biorąc, genever ma bardziej słodowy profil smakowy ze względu na wyższą zawartość wina słodowego niż współczesne suszone dżiny. Istnieją dwie podstawowe kategorie geneverów. Oude i Jonge. ‘Oude’, starszy, bardziej tradycyjny styl genever, ma znacznie wyższą zawartość wina słodowego w swojej bazie (15%-50%), co skutkuje nutami słodowymi i cięższym profilem smakowym. Natomiast ‘Jonge’, nowszy styl, wykorzystuje mniejszą zawartość wina słodowego (do 15%), nadając mu lżejszy profil smakowy.

Wprowadzony do Wielkiej Brytanii

Genever i Gin stali się niezwykle popularni w Wielkiej Brytanii w 1689 roku, kiedy królem Anglii został Wilhelm Orański. Pochodził z Holandii i naturalnie pił genever. Miało to wpływ na resztę społeczeństwa w Anglii, która naśladowała zachowanie króla. Wkrótce ten trend społeczny wraz z ustawodawstwem Williama & #8217s jako King utorował drogę Ginowi, aby stał się bardzo popularnym napojem w Anglii. Zakazał importu francuskiej brandy, kiedy wypowiedział wojnę Francji w maju 1689 roku. Uchwał również ‘Ustawę o zachęcaniu do destylacji brandy i napojów spirytusowych z kukurydzy’, czyniąc ją bardzo opłacalną dla zwykłych mieszkańców Anglia do destylacji własnego ginu. Ogólny wynik? 400% wzrost produkcji ginu w Wielkiej Brytanii.

Jeśli przeniesiemy się do XIX wieku, Genever nadal był powszechnie spożywany w tawernach w całych Stanach Zjednoczonych. Dopiero pojawienie się stylu London Dry, ten gin naprawdę przykuł uwagę większości amerykańskich pijących. Ten nowy styl, wraz z pojawieniem się brytyjskiego koktajlu, dał początek popularnym mieszanym napojom, takim jak Manhattan, Martini i Tom Collins.

Dni prohibicji

Mimo rosnącej popularności koktajli i napojów mieszanych w całym kraju, uchwalona w 1919 r. 18 poprawka zabroniła produkcji, sprzedaży i dystrybucji jakichkolwiek alkoholi wysokoprocentowych w Stanach Zjednoczonych. Chociaż krajowy zakaz spożywania alkoholu zakończył się w 1933 r., wpływ dawnych przepisów jest odczuwalny nawet w ostatnich latach. Dopiero w ostatniej dekadzie nastąpiło odrodzenie destylacji rzemieślniczej w całych Stanach Zjednoczonych.

Coraz więcej destylarni eksperymentuje i tworzy swój własny styl ginu, nigdy nie było lepszego czasu dla współczesnego konesera koktajli.


Ta destylarnia stworzyła gin z mrówek - Przepisy

Wykonane ręcznie w Irlandii

Pierwsza w Irlandii gama 100% lokalnie wytwarzanych rumów Craft Rums unikalnych ginów i wódek. To, co nas wyróżnia, to fakt, że w Íon Distilling wszystkie nasze alkohole produkujemy od podstaw w naszej własnej destylarni w hrabstwie Tyrone. Wszystkie nasze alkohole są wytwarzane przy użyciu wody z naszej własnej studni rzemieślniczej, która jest filtrowana przez starożytną skałę wulkaniczną znajdującą się pod naszą gorzelnią.

Nasze rumy są wytwarzane z najlepszej melasy z trzciny cukrowej, przy użyciu specjalnie zbudowanej karaibskiej kolumny miedzianej w „podwójnym stylu”, która jest unikalna w Irlandii i Wielkiej Brytanii. Używamy autentycznych drożdży rumowych i leżakujemy część naszego alkoholu w beczkach po bourbonie, aby uzyskać całkowicie autentyczny, a jednocześnie wyjątkowy produkt.

Nasze wódki są wytwarzane we własnym zakresie, ręcznie robionymi destylatorami z najlepszych mieszanek pszenicy, żyta i jęczmienia i są destylowane do 10 razy, aby stworzyć wyjątkowo czysty i niepowtarzalny spirytus – idealny do popijania lub jako świetna baza do koktajli.

Wreszcie nasze dżiny, wykorzystujące nasz własny, bazowy spirytus, ożywają dzięki naparowi z najlepszych składników botanicznych pochodzących z całego świata. Wyprodukowany w dedykowanym destylatorze z ginem, z subtelnymi pieprznymi nutami i wytrawnym cytrusowym finiszem – nasz Gin doskonale uosabia nasz etos:


Cambridge Distillery oferuje pierwszą na świecie usługę krawiecką ginu

Powiemy śmiałe stwierdzenie i powiemy, że gin jest jednym z najbardziej zniuansowanych białych trunków oferowanych obecnie. Jego neutralna baza alkoholowa umniejsza złożoność, która wynika z wielu stylów ginu i kombinacji składników botanicznych, które mogą radykalnie zmienić smak ginu.

Podczas gdy tradycyjne londyńskie Drys zawierają jałowiec w różnych ilościach, nowe odmiany, zwłaszcza te pochodzące z Azji, całkowicie eliminują jałowiec i bawią się rodzimymi składnikami, aby nadać smak duchowi. Dla komponentów ginu istnieje szerokie pole gry. To, w połączeniu z nowoczesnymi pijącymi, którzy są bardziej wykształceni i wymagający, doprowadziło do tego, że jedna z brytyjskich mikrodestylarni oferuje usługę krawiecką ginu.

Anty gin, stworzony we współpracy z Nordic Food Labs, wyprodukowany z czerwonych, pikantnych mrówek drewna opałowego.

Cambridge Distillery, prowadzona przez Williama Lowe, jest pierwszą na świecie, która umożliwia klientom tworzenie własnego ginu na zamówienie. Chwalony za stworzenie Watenashi, najdroższego na świecie ginu wytwarzanego metodą destylacji niezwykle nisko wydajną, a także za produkcję ginu z mrówek drzewnych, który był serwowany w Nomie René Redzepi, program krawiecki ginu jest tylko kolejnym krokiem na słup dla destylarni rzucającej wyzwanie normom ducha.

Podobnie jak w przypadku usług perfumeryjnych o tym samym przekonaniu, pijący mogą zdecydować się na konsultację z destylarnią, aby lepiej przygotować coś według własnych upodobań. Podczas indywidualnej sesji klient przechodzi ślepą degustację z licznymi lotami ginu, aby lepiej określić swoje preferencje podniebienia i dostosować dżin, który będzie pasował.

Przykład ginu szytego na miarę.

Opłaty zaczynają się od skromnych 400 GBP (735 S$) i stale rosną w zależności od wymaganych składników botanicznych. To standardowa jedna butelka za opłatą, ale można wyprodukować do 60 butelek.

Istnieje również warstwa premium tej usługi. Za cenę początkową 5000 funtów (9200 S$) sam Lowe może przyjść i zająć się twoim prywatnym ogrodem, pozyskując zioła, kwiaty i korzenie, które ty (lub twoja armia ogrodników) uprawiałeś. Wraz z jego łupem pojawia się dżin, który przenosi koncepcję osobistego napoju na wyższy poziom, ponieważ jest doprawiony własnymi składnikami botanicznymi. Mała cena do zapłacenia? Ty decydujesz.

Krawiectwo ginu jest obecnie dostępne tylko w Londynie, po wcześniejszym umówieniu. Nie rozpaczaj jeszcze, ponieważ ta mikrodestylarnia jest pierwszą, ale potencjalnie nie ostatnią, która wchodzi na rynek z tak unikalnym konceptem.


10 najstarszych działających destylarni na świecie

Czy to bourbon, gin czy genever, destylacja istnieje od wieków, a jej plony przyciągają miliony na całym świecie. Jego historia jest czasami nieudokumentowana i niejasna, ale oto nasza lista najstarszych gorzelni, które celebrują dziedzictwo, rzemiosło i poświęcenie branży.

Przeczytaj całą drogę na sam dół, aby poznać najstarsze!

1820 &mdash Destylarnia Kasauli, Indie

Tradycja destylacji w indyjskiej dzielnicy Himachal Pradesh rozpoczęła się pod koniec lat 20. XIX wieku. Później, aby rozpocząć produkcję whisky słodowej i IPA, jej założyciel Edward Abraham Dyer przywiózł ze Szkocji i Anglii sprzęt do destylacji i warzenia piwa na żaglowcach. Poszli w górę Gangesu tak daleko, jak to było możliwe, i użyli wozów ciągniętych przez woły, aby zawieźć sprzęt w Himalaje.

Dyer wybrał tę konkretną lokalizację dla swojej destylarni, ponieważ klimat panujący na tej wysokości przypominał klimat Szkocji, a lokalny rynek obejmujący wojska brytyjskie i ludność cywilną był gotowy na jego produkty destylowane. W 1855 roku firma połączyła się z Mohan Meakin Limited i pod tą nazwą przetrwała do dziś.

1812 &mdash La Rojeña destylarnia, Meksyk

Obecnie najstarsza czynna destylarnia w Ameryce Łacińskiej, historia destylarni produkującej najlepiej sprzedającą się na świecie markę Tequili rozpoczęła się w 1758 roku, kiedy Don Jos i eacute Antonio de Cuervo zaczął uprawiać i zbierać niebieską agawę, z której wytwarzana jest tequila. Pierwszy napój z tequili został z powodzeniem wyprodukowany w 1795 roku.

Sama destylarnia została założona w 1812 roku, ale dopiero w 1873 roku firma wysłała pierwsze trzy butelki Jose Cuervo przez granicę do Stanów Zjednoczonych. Do dziś cała tequila Jose Cuervo jest produkowana w mieście Tequila w Meksyku.

1787 &mdash Buffalo Trace, Kentucky, USA

Buffalo Trace to najdłużej działająca nieprzerwanie destylarnia w Stanach Zjednoczonych, której korzenie sięgają wczesnych lat siedemdziesiątych XVIII wieku. Jej nazwa wywodzi się od faktu, że lokalizacja destylarni i rsquos była niegdyś miejscem krzyżowania się bawołów na rzece Kentucky.

Najstarszym domem na tym terenie jest Old Taylor House z 1792 roku, mimo że destylarnia oficjalnie rozpoczęła produkcję przed tym czasem. W przeciwieństwie do innych przetrwała okres prohibicji w latach 1920-1933, jako jedna z nielicznych otrzymała pozwolenie na produkcję tzw. whisky leczniczej.

1786 &mdash Strathisla Distillery, Szkocja

Pierwotnie niewielka posiadłość dostarczająca whisky w północno-wschodniej Szkocji, XVIII-wieczna destylarnia jest uważana za najstarszą nieprzerwanie działającą destylarnię w Szkocji. Początkowo była znana jako Destylarnia Milton ze względu na bliskość pobliskich ruin zamku Milton.

Destylarnia straciła swoją świetność w czasie II wojny światowej, będąc niewłaściwie wykorzystywaną przez londyńskich czarnorynkowców i dopiero później została ponownie przywrócona. Na szczęście w 1950 roku został kupiony na aukcji za 71 000 funtów przez Chivas Brothers, którzy zamienili go w dom legendarnego Chivas Regal.

Od samego początku niewiele się zmieniło w jego wyglądzie, a dziś goście mogą spacerować po oryginalnym brukowanym dziedzińcu lub podziwiać charakterystyczne podwójne pagody.

1775 &mdash Glenturret Distillery, Szkocja

Oficjalnie założona w 1775 r. tradycja gorzelnicza Glenturret sięga 1717 r., a nielegalni gorzelnicy starają się uniknąć płacenia podatków w Anglii. Jest starsza niż Strathisla, ale nie działała przez cały czas w swojej historii &ndash destylarnia zamilkła na ponad trzy dekady podczas I wojny światowej i ruchu prohibicji w USA i została ponownie otwarta dopiero w 1957 roku.

W latach 1963&ndash1987 był domem Towser, kotki szylkretowej i aktywnej myszy na posiadłości. Według audytorów Guinness World Records, w swojej 24-letniej karierze udało jej się złapać rekordową liczbę 28.899 myszy. Po jej śmierci destylarnia postawiła pomnik z brązu upamiętniający jej sukcesy.

1757 &mdash Kilbeggan Distillery, Irlandia

Mimo zamknięcia destylarni Kilbeggan przez kilkadziesiąt lat w XX wieku, z pewnością zasługuje na to, by znaleźć się na naszej liście za wytrwałość mieszczan, którym udało się ją przywrócić do życia.

Produkcja irlandzkiej whisky rozpoczyna się tam oficjalnie po uzyskaniu licencji w 1757 roku, ale niektórzy twierdzą, że dzieje się to nawet wcześniej. Jednak w historii destylarnia przeżywała wzloty i upadki.

W latach 30. XIX wieku połowa populacji Irlandii zobowiązała się powstrzymać od alkoholu podczas ruchu Towarzystwa Totalnej Abstynencji w Cork, który zadaje cios krajowej produkcji whisky. Mało tego, pod koniec stulecia destylarnię nawiedził pożar, który zniszczył część obiektu.

Zarówno ruch prohibicyjny na kluczowym rynku eksportowym, jak i późniejszy wzrost podatków w Irlandii, spowodowały zamknięcie destylarni. W latach 60. został na krótko przekształcony w chlew z betonowymi podłogami zrobionymi z tysięcy pustych butelek. Ostatnio destylarnia znów zaczęła działać, wykorzystując tradycyjne metody i miedziane alembiki.


Top 20 najdroższych ginów na świecie

Tylko 3% osób próbowało więcej niż dwóch…, ile próbowałeś?

Rynek ginu kwitł w ciągu ostatnich kilku lat, a teraz jest więcej ginów, niż możemy mieć nadzieję, że spróbujemy w ciągu całego roku! Gorzelnicy wykazali się kreatywnością i stworzyli przeróżne mikstury z różowym ginem, który jest ostatnio jedną z ulubionych przez wszystkich. Większość pysznych dżinów rzemieślniczych kosztuje od 30 do 40 funtów i lubimy je używać do naszych zwykłych dżinów i toników. Ale co z tymi dodatkowymi premium? Jak dobre wino, mogą być naprawdę drogie… Zebraliśmy listę tych dżinów, które chcesz otworzyć na specjalne okazje, wszystkie mają w sobie coś wyjątkowego i niepowtarzalnego! Czy wiesz, ile kosztuje najdroższy gin na świecie? Przeczytaj do końca, aby się dowiedzieć! Niech’s zaczniemy łatwo…

20. Nelson’s Navy Siła Gin £65

Rośliny do produkcji tego dżinu pochodzą z całego świata, gdzie można je znaleźć w najlepszej formie. Liście trawy cytrynowej i limonki kaffir pochodzą z Tajlandii, wanilia z Madagaskaru i cynamon ze Sri Lanki. Navy Strength wykorzystuje te same składniki roślinne, co London Dry Nelson’s Gin, ale zwiększone ilości, aby uzyskać odpowiednią równowagę dla 57% ginu, aby zapewnić gładkie, świeże i czyste wykończenie.

Czysty, świeży smak i aromat, który jest jednocześnie głęboko i zaskakująco złożony.

19. Japoński ginu z Cambridge £65

To pierwszy na świecie gin, który koncentruje się wyłącznie na japońskich składnikach botanicznych, Master Distiller zakochał się w tych ekscytujących i niezwykłych smakach, które były dostępne tylko dzięki niskotemperaturowym procesom destylacji w Cambridge Distillery.

Japoński Gin jest wytwarzany z sześciu składników roślinnych: jałowca, liści shiso, sezamu, ogórka, sansho i yuzu: każdy z nich jest indywidualnie destylowany w próżni, a następnie mieszany w celu uzyskania wyjątkowej czystości smaku. Podawaj długo z równie delikatnym tonikiem i udekoruj wachlarzem chrupiącego zielonego jabłka.

18. Srebrny wytrawny gin . Nolet’s £67.32

Każda partia srebra NOLET’S (47,6% zawartości alkoholu) jest destylowana i butelkowana w destylarni Nolet w Schiedam w Holandii według receptury stworzonej przez Carolusa Noleta seniora we współpracy z jego synami. Baza ginu NOLET’S Silver jest destylowana z wybranymi składnikami botanicznymi ginu przy użyciu małych miedzianych alembików. Jej charakterystyczne składniki roślinne – róża turecka, brzoskwinia i malina – są indywidualnie macerowane, a następnie destylowane, aby uzyskać najwyższą koncentrację i czystość naturalnych smaków i aromatów!

Tradycja rodzinnej destylacji trwa już od kilku lat niesamowite 325 lat.

17. Skóra Gin Cask Aged Overproof Edition £68

Ten Skin Gin był leżakowany przez 12 miesięcy w beczce po białym słodkim winie, aby stworzyć rewelacyjny produkt. Pomimo silnego 51% abv. ten dżin smakuje znacznie łagodniej. Musi spróbować dla każdego miłośnika ginu!

Ręcznie robiona butelka 0,5l ma wygląd zielonej skóry ze złotą folią wytłoczoną ze wszystkich stron, co czyni ją super stylową, elegancką i niepowtarzalną. Tylko 400 butelek jest dostępnych do kupienia, więc jak najszybciej zdobądź jedną z tych limitowanych edycji! Na podniebieniu dostaniesz zielony kardamon, miód i tłustą sosnę a finisz jałowcowy, tak jak lubimy…

16. Hobart nr 4 Gin £70

Hobart No.4 to tasmański gin single malt wzbogacony czterema rodzimymi australijskimi roślinami – mirtem cytrynowym, mirtem anyżowym, nasionami akacji i papryką tasmańską. W czasach kolonialnych w Hobart dżin wytwarzano przy użyciu słodowanego spirytusu jęczmiennego, ale praktyka ta została utracona, gdy opracowano bardziej wydajne metody destylacji. Ten gin nawiązuje do tego staromodnego stylu, zrobiony z dokładnie tego samego spirytusu single malt, którego destylarnia używa do swoich nagradzanych whisky, podwójnie destylowanych z 100% jęczmienia tasmańskiego. Dzięki temu Hobart No. 4 Single Malt Gin zyskuje wagę, konsystencję i słodowy charakter, który docenisz od pierwszego łyku.

Ten gin jest inny, ma teksturę i smak słodowy, których nie znajdziesz w londyńskim wytrawnym stylu. Wypróbuj Hobart nr 4 na skałach, w staromodnym stylu lub dla ultra teksturowego Negroni.

15. Genialne! Wykończenie beczki wermutowej £76

Cóż, ta butelka wygląda tak pięknie, że czulibyśmy się źle otwierając ją, aby ją wypić!

Aby stworzyć genialny! Vermouth Cask Finished Gin, destylarnia wykorzystuje nasz Swiss Blended Gin jako bazę dla wariantu gotowego beczki, który zawiera 43% abv. Dojrzewanie w beczce wermutu dodaje nuty gorzkiej pomarańczy i orientalnych przypraw, ale ziołowej nuty typowej dla nginious! Swiss Blended Gin nie ginie.
Ten dżin pozostaje około 5 miesięcy w beczkach Vermouth di Torino!

14. Wa Gin £76

Kolejny japoński dżin trafia na listę! Podstawowy spirytus Wa Gin jest shochu destylowany z japońskiego sake, a następnie starzony przez 10 lat. Stosuje się siedem roślin, w tym jałowiec, skórkę pomarańczową, skórkę cytryny i cynamon. Mocno cytrusowe, z niewiarygodnie gładką konsystencją, która pochodzi z bazy sake. Na pierwszy rzut oka przypomina kremową, czekoladową pomarańczę. Profil jest ciasny, egzotyczny o aksamitnie gładkim wykończeniu.

13. Wiosenny dżin Gentleman’s Cut £78

Spring Gin destyluje swój dżin czterokrotnie, pozwalając roślinom botanicznym uwolnić złożone, charakterystyczne aromaty. Pierwsze trzy razy gin jest destylowany ze zbożem. W czwartej destylacji włączamy trzynaście roślinnych ginu: kolendrę, skórkę cytryny i pomarańczy, anyż gwiazdkowaty, czarny pieprz, kardamon, korzeń imbiru, delikatny kwiat pomarańczy, cynamon dla ostrości, arcydzięgiel dla wytrawności… i wzbogacamy je dwoma rodzimymi roślinami, jako korzeń rabarbaru i pączki sosny: rodzi się bardzo charakterystyczny, miękki gin o cudownie chrupkim finiszu.

Butelkowany w 48,8% alkoholu, ten dżin nie jest dla osób o słabym sercu. Choć w ustach jest bogate, finisz jest delikatny. Ekstremalna klarowność smaku, cytrusowa świeżość: Gentleman’s Cut pobudza kubki smakowe, pozwalając Ci poddać się salwie smaków, które pękają na podniebieniu.

12. Cambridge Trufle Gin £80

Trufla to jedna z moich ulubionych rzeczy, więc nie mogę się doczekać, aby spróbować tego! To zdecydowanie nietypowe połączenie, czy uważasz, że działa?

Próbna partia zaledwie 36 butelek otrzymała tak fenomenalne opinie, że Cambridge Distillery musiała wprowadzić ją na rynek, aby wprowadzić ją do ogólnej sprzedaży. Z miłością i starannością destylowali tylko jeden litr na raz, oparli ten gin na najbardziej niesamowitej białej trufli z Alby we Włoszech. Truflowy Gin to spektakularny digestif, który Cambridge Distillery zaleca po prostu spożywać z lodem.

11. Crossbill Special Edition Dry Gin £85

Ten dżin jest bardzo wyjątkowy ze względu na jeden kluczowy składnik użyty w nim – jałowiec! Crossbill to jeden z niewielu producentów w Wielkiej Brytanii, który może zbierać jałowiec lokalnie, dokładnie na wyciągnięcie ręki. Pewnego dnia odkryli, że konkretna roślina, z której zbierali jagody, to 200-letni okaz!! Ponieważ w Szkocji jest to dość rzadkie, postanowili uhonorować tę starzejącą się jagodę i zrobić z niej dżin. Przy 59,8% abv. ten dżin jest jałowcowy, ma świeże nuty sosny, trzymane w ryzach przez słodszą, lekko owocową różę.

10. Cambridge Sezonowy Gin £90

Nie ma więcej rzemiosła i małej partii niż to! Ta ściśle limitowana edycja Cambridge Seasonal Gin została wydestylowana przy użyciu lokalnych roślin, które były uprawiane lub zbierane w pierwszej połowie roku. Wiosenno-letni gin zawiera destylaty z kwiatów magnolii, pikantnej melisy i nagradzanego lokalnego miodu.

9. Limitowana edycja Monkey 47 Distiller’s Cut 2018 £110.00

Każdego roku Monkey 47 wypuszcza nowe podejście do zwykłego ginu ku radości entuzjastów ginu i barmanów. W wersji 2018 liście rzeżuchy gorczycy czerwonej zostały dodane do maceratu 47 “tradycyjnych” składników Monkey 47. Następnie ponownie poddano je destylacji w drugiej procedurze ekstrakcji, pozostawiono do dojrzewania przez trzy miesiące w ceramicznych pojemnikach, a na koniec w połączeniu z miękką, lokalną wodą źródlaną. Ten dżin jest pikantny, ale elegancki z delikatnymi zielonymi nutami górnymi, które nadają mu wyjątkową złożoność i niezrównaną gęstość.

8. Żeracze Clogau Rezerwat Gin £130

Wprowadzenie na rynek tego wyjątkowego ekspresu w pojedynczej beczce, stworzonego z okazji królewskiego ślubu w maju 2018 r., przyniosło tylko 440 wyprodukowanych butelek, a bardzo ograniczona liczba 250 butelek została udostępniona publicznie! I niestety teraz wszystkie są wyprzedane…

Ten gin jest delikatnie ręcznie wytwarzany z wyselekcjonowanych roślin pochodzących z walijskich gór i wybrzeża, w tym jałowca, rokitnika, jabłka, czarnego bzu, kwiatu kolcolistu i wrzosu. Cechą szczególną jest użycie jednej, ręcznie wyselekcjonowanej dębowej beczki z jednej z najlepszych winnic w północnej Hiszpanii, połączonej z czystymi walijskimi wodami górskimi z łupków Clogau w Snowdonii, naturalnie przefiltrowanymi przez szwy złota. Bardzo zazdrościmy szczęśliwcom, którzy mieli okazję spróbować!

7. Ferdinand’s Saar Dry Gin Goldcap £132

Tworzona tylko raz w roku, wyjątkowa, niewielka partia Ferdinanda Saar Dry Gin Goldcap jest wytwarzana z suszonych winogron Riesling, mirabelek (śliwki tak pysznie pyszne, że są nielegalne w Ameryce), ziaren kakaowca, pędów akacji i gruszek. Jest przesycony najwyżej nagradzanym winem produkowanym przez 275-letniego Weinguta Forstmeister Geltz Zilliken's, które jest kupowane bardzo kosztownym na aukcji do pracy.

Rezultatem jest niemal koniakowa koncentracja i popisowy dżin. Gładkie i oprawione miodowymi owocami, igłami sosny, drzewnymi ziołami, miętą ananasową, karmelizowaną skórką pomarańczy, imbirem i pieprznym jałowcem. A czy możemy mówić o tym, jak piękne jest opakowanie?! Możesz je dostać od Harveya Nichollsa!

6. Notatka dotycząca butelkowania suchego ginu Ramazzotti z lat 60. £144

To rzadka butelka sprzedawana przez kolekcjonera na Master of Malt, więc kiedy zniknie, zniknie! Uważa się, że ten Ramazzaotti Dry Gin BB został wyprodukowany w latach 60. XX wieku. Nie mamy pojęcia, jak to będzie smakować, ale wygląda bardzo elegancko na półce z ginem!

5. Cambridge Anty Gin £200

Formica rufa, czerwona mrówka leśna, występuje w lasach na półkuli północnej i jest inspirująco wyrafinowanymi stworzeniami. Wytwarzany przez nie kwas mrówkowy jest bardzo reaktywnym związkiem w alkoholu, służącym jako środek do produkcji różnych aromatycznych estrów. Wiele z ich chemicznych feromonów to te same lotne cząsteczki, które postrzegamy jako aromat. Dzięki destylacji tych mrówek drzewnych możliwe jest odkrywanie smakowitego wszechświata tych naturalnie występujących cząsteczek i reakcji, uchwycenie smaków tego fascynującego gatunku. Każda butelka Anty Ginu będzie zawierała esencję około sześćdziesięciu dwóch mrówek drzewnych!

4. HMS Victory Oak Barrel Aged Navy Strength Gin £355

Rzadka szansa na posiadanie i posmakowanie kawałka historii. We współpracy z Muzeum Narodowym Marynarki Królewskiej, destylarnia Isle of Wight odtworzyła rodzaj i styl ginu pijanego przez oficerów marynarki wojennej w XIX wieku. Gin był przechowywany na pokładzie statku w dębowych beczkach, które wcześniej często służyły do ​​przechowywania wina. Podobnie jak w przypadku whisky, wiele koloru, smaku i charakteru przenosi się z samego dębu!

Każda wersja jest ograniczona do 251 butelek, ponieważ rok 2016 był 251. rocznicą premiery HMS Victory w 1765 roku. Każda butelka będzie prezentowana w lokalnie wykonanym dębowym pudełku ze skórzanym uchwytem i grawerowaną podkładką wraz z miniaturą dębowej edycji limitowanej gin do smaku, na wypadek, gdybyś nie chciał otwierać butelki. Każde wydanie zawiera prezentację i przyjęcie na pokładzie HMS Victory z gościnnym prelegentem Davidem T Smithem, znanym historykiem i autorem ginu. To prawdziwy must have dla kogoś, kto kocha gin i pasjonuje się historią!

3. Nowoczesna rezerwa ginu Noleta £530

Zainspirowany do stworzenia ginu jak żaden inny, NOLET’S Reserve jest osobistym dziełem Carolusa Noleta seniora, właściciela destylarni 10. generacji. Butelki przydzielane są corocznie, indywidualnie numerowane ręcznie i prezentowane w prestiżowym pudełku prezentowym. Ten limitowany gin jest butelkowany w 52,3% Abv. Aby uzyskać złożony, niezapomniany smak i wytrawne, długotrwałe wrażenie końcowego ginu NOLET’S Reserve, Carolus Nolet Sr. stworzył ręcznie recepturę podkreślającą dwa charakterystyczne składniki botaniczne: ciepły, pikantny szafran i subtelną, delikatną werbenę. Przeznaczone do cieszenia się wspaniałym towarzystwem nad lodem!

2. Cambridge Watenshi Gin £2,000

Czczony przez kolekcjonerów ginu jako absolutny szczyt nowoczesnej produkcji alkoholi, Watenshi jest „aniołem” japońskiego ginu Cambridge Distillery i #8217s, zwykle traconego w wyniku odparowania, ale konserwowanego przy użyciu nowych pionierskich procesów destylacji – które dają zaledwie 15 ml alkoholu na destylację, mniej niż strzał. The result is a gin of unparalleled intensity and complexity, an expression of refined elegance which has previously only been attainable by the finest single malts and significantly aged cognacs.

Only six bottles of Watenshi are produced in each batch: presented in a hand-blown decanter bottle and finished with silver elements by a jeweller whose other clients include Chanel, Tom Ford and De Beers. Pretty luxurious! The liquid inside is just as exquisite, with notes of sweet citrus and spice, supported by bitter juniper and an incredibly long, complex finish.

1. Morus LXIV Gin £4,000

Distilled from the leaves of a single, ancient Mulberry tree, a single batch of this exquisite cask-strength (64% Abv.) gin takes more than two years of careful work to produce. Hand-harvested and individually dried Mulberry (Morus Nigra) leaves take the lead in this very rare, finely crafted gin. Botanicals grown for generations, their soil nourished by the same age old, underground stream.

Smokey, long and deceptively smooth. Very Bloody Marvellous.

So which ones of these super premium gins would you want to try? I am very curious to taste the Watenshi Gin, it sounds very different from all the ones I have had so far and perhaps will be a pleasant surprise! The choice of tonic is key to complement the botanicals used in the gin so I’d pair it with Merchant’s Heart Tonic which I love in every flavour 😉

Want to receive a G&T tasting kit to your order every month?!

Why not join the ILoveGin club where we send you a new box like the one below for just £14/m inc free delivery, you’ll get 2 new gins and 2 tonic/mixers each month to try, enough to make 4 G&Ts plus discounts on full size bottles.


This Utah Distillery Allows You To Make Your Own Gin

At Alpine Distilling, you can make your own gin, and you can take it home that night.

At Alpine Distilling craft distillery, you can do the usual tour and tasting, or you can make your own gin.

The gin experience gives you a complete education on gin – and you actually walk out of the distillery with a gin you made yourself, a gin that’s unlike any other gin anywhere. Since the distillery began offering this dinner and event, people from across the country have flown in to Park City, Utah, to make own gins. “We have made thousands and thousands of gins with people,” says Sara Sergent, who co-owns the distillery with her husband Rob.

“What it includes is you come in, you have a cocktail and discussion to learn about distilling, and we pull all our botanicals out, and you touch them, feel them, and smell them, and we lead you on a successful path to make your own gin,” Sergent says. “By the time dinner is served, your gin’s being made, and by the time dessert comes around, we’re bottling your gin.”

The cost of the gin experience runs $175 per person, and you can join a group, or you can book out the entire event for a private experience. From eight to 16 people can do the experience, as they make only eight different gins per event, and each person can walk out with a 750 ml bottle of their gin or two people can each walk out with 375 ml bottles of their gin.

Both local groups – and corporate groups – from across the country have booked events, and some people have come back several times. “There are people who have flown back into town to do it, and we’ve had people who did it for a date night, and now, they’re bringing back their work team or bringing their parents,” Sergent says. “It’s an experience, and they leave with something they can’t get anywhere else.”

At Alpine, 20 different botanicals are presented to guests, and people get to choose as many or as few of them as they so desire. Everything from lavender to birds of paradise to chamomile and other botanicals is offered. “We break it down to our roots and our binders, and we have them all lined out – it allows people to feel that they can draw from these different groups and take them on to successful path to their own bottle,” she says. “We’ve gotten texts at 2 a.m. from people saying ‘Our gin is amazing, and we want to come back.’”

Many times, people like their own, personal gins so much that they want to come back and make that exact same gin, but that doesn’t quite happen. Sometimes, they write down their ingredients, but they don't write out the proportions. “We’ve had that happen, but if they didn’t write down their exact recipe, we won’t make it again because we don’t write their recipes down,” Sergent says. “We had a couple come in, and they made a very cinnamon-heavy gin, and they wanted to make it again, but it wasn’t written down.”

Sergent says they’ve even had people come in with the last bit of gin in their bottle that they made to try and recreate it. “We can try and re-create a gin, but it’s still different,” she says. “One of the best parts is your time commitment is only two hours. It’s a fun evening, and then you can go out and do something fun and wander in Park City.”


Four of the best new drinks that use Indigenous ingredients

Native elements and a respect for local culture set apart a crop of seriously impressive, thoughtful beverages from the flood of fresh gins and other spirits entering the market in Australia.

Seven Seasons Bush Apple Gin is one of a range of spirits that focus on using seven seasonal ingredients from the Top End.

“Sometimes,” says Rob Sowter, “when I drink it I feel a bit overwhelmed. The flavour reminds me więc much of hot, tricky days out in the paddock, the red dirt and sun. It’s a visceral reaction.”

I’m talking to Sowter about Lantana Gin, a fabulously unconventional spirit made on his family’s farm in Redridge, near Childers in Queensland. When I mention how I love the rich, rustic flavour from the wild-fermented sugar cane juice (a very non-traditional base for a gin), and how the use of lantana as a botanical in the distillation creates such a heady, evocative aroma, Sowter enthusiastically agrees.

“Exactly!” on mówi. “We wanted to make a spirit with a sense of terroir, and from what you’re telling me it sounds like we’ve succeeded. The taste of it takes you to where it’s from.”

Willd-fermented sugar cane juice from Queensland is a key component of Lantana Gin, as the invasive weed from which the spirit takes its name is used as a botanical.

New gins – and other Australian craft spirits – continue to flood the market at a startling rate. While many of these new products are merely jumping on the gin wagon and are pretty ho-hum, a few, like Lantana, are seriously impressive – thoughtful, high-quality spirits that focus on the local and are well worth recommending.

In Darwin, bar owner Rebecca Bullen has set up a still in a corner of her new venue, Charlie’s, and is making small batches of delicious Darwin Gin, for sale mostly through her businesses (I wrote about her first Darwin bar, Stone House, a couple of years ago).

In developing the recipe, she says, it was important to focus on locally sourced native ingredients such as Kakadu plum and native lemongrass that not only expressed the character of the country around Darwin but also connected with the culture of the people.

Darwin Gin, seen here being bottled at the distillery, is flavoured with Kakadu plum and native lemongrass.

“It would be much easier to just go to a commercial bush-foods supplier and get the botanicals I need,” she says. “But I think customers are really looking for a sense of provenance in what they eat and drink. And what better way for me to provide that than to work directly with people?

“I source the Kakadu plum from local Larrakia communities, and make sure there is respect and acknowledgement. And I get my native lemongrass from a refugee who escaped war in Laos and is growing it in their backyard.”

In collaboration with the Adelaide Hills Distillery in 2017, Larrakia man Daniel Motlop launched Something Wild Green Ant Gin, featuring ants harvested by people in his Top End community.

“It was a dream of mine to create a company that celebrated the learning, culture and ingredients from the Top End,” says Larrakia man Daniel Motlop of Seven Seasons, which produces Bush Yam Vodka, Green Ant Gin and Bush Apple Gin.

Last year, Motlop sold the majority of the business to drinks industry accelerator Mighty Craft (whose portfolio includes Jetty Road Brewery, King Island Spirits and Sparrke Change Beverage Co) and changed the name of the brand to Seven Seasons.

With this new backing, he is expanding the range of spirits, focusing on seven seasonal ingredients from the Top End, starting with the release this month of a Bush Apple Gin and next month a Native Yam Vodka.

Plans also include the establishment of a distillery and cellar door in the Barossa Valley, where the spirits are being made under contract.

“It was a dream of mine to create a company that celebrated the learning, culture and ingredients from the Top End,” says Motlop. “After the success of Green Ant Gin, it’s a natural progression to develop new flavours and showcase what else my people have to offer.”

Native botanicals feature heavily in the range of spirits made by Headlands Distilling Co, but there is also a community aspect that has developed as a result of deciding to use Indigenous ingredients.

Founded in Wollongong in 2015, Headlands is a joint venture between four mates who wanted to make whisky. As the whiskies were maturing in barrel (the first releases were last year), the four turned their hands to faster-turnover white spirits – vodka and gin – and liqueurs. And they decided to focus on Indigenous ingredients such as boobialla (native juniper) and the local Illawarra plum.

“The four of us always had a passion for Australian-made products,” says co-founder Dean Martelozzo. “So, when we started producing spirits we looked for Indigenous ingredients that could differentiate us from the other craft distillers appearing at the time, and pay our respects to Indigenous community and acknowledge their use of these ingredients for thousands of years.”

“When we started producing spirits we looked for Indigenous ingredients that could differentiate us from the other craft distillers,” says Dean Martelozzo of Headlands Distilling Company.

They read about the Illawarra plum trees that grew across the region, and had the idea of using the fruit to make a local version of sloe gin.

“We were fortunate in that one of our friends had a large tree growing on his farm,” says Martelozzo. “So we started using the fruit and, pretty soon, when people in the area heard about what we were doing, they contacted us offering us access to trees in their yards. We’ve planted thousands of trees ourselves since then and it won’t be long before we can source fruit from an orchard of our own. But we have been lucky to have such great community support to get where we are.”


Obejrzyj wideo: Kićka (Czerwiec 2022).